Wakacje we Francji: co warto wiedzieć, planując wyjazd?

0
Blogerzy T
Blogerzy T

Zanim tu zamieszkałam, Francję poznawałam stopniowo i dokładnie, głównie podczas letnich wyjazdów połączonych z pracą. Zebrało mi się sporo spostrzeżeń, które powinny być pomocne dla każdego, kto planuje wyjazd nad Sekwanę.

Dojazd

Szczegółowo opisywałam ten temat na moim blogu, możecie więc tam zerknąć po więcej informacji (odsyłam tu: http://bretonissime.blogspot.fr/2013/06/francja-pod-lupa-srodki-transportu-la.html) Dodam tylko, że większość Francuzów wybiera się na wakacje między 15.lipca a 15.sierpnia, a największe korki na autostradach tworzą się na początku sierpnia (masowy wyjazd na wakacje) i pod koniec trzeciego tygodnia sierpnia (masowy powrót do domu), więc lepiej możliwie unikać tych terminów, jeśli poruszacie się autem.

Na autostradach zobaczycie wiele aire de pique-nique, czyli miejsc, gdzie kierowcy zatrzymują się na obiad. Wszyscy Francuzi czynią to jak z zegarkiem w ręku między godziną 12 a 14 (najczęściej bliżej południa), więc o innych porach będzie sporo wolnego miejsca na specjalnie przygotowanych do tego stołach i ławkach. Francuzi uwielbiają „piknikować”, warto też wiedzieć, że spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest dozwolone.

Jeśli podczas takiego postoju chcielibyście skorzystać z toalety, bądźcie przygotowani na to, że warunki nie będą luksusowe: to właśnie we Francji pierwszy raz spotkałam się z „połowicznymi” toaletami w postaci samej muszli, bez klapy ani zbiornika na wodę. Ale to jeszcze nic: nierzadko przy autostradzie spotkacie les toilettes à la turque, czyli takie, gdzie funkcję toalety pełni otwór w ziemi….

Zwiedzanie

Pierwszym miejscem, do którego powinniście udać się po dotarciu do Waszego celu podróży jest office de tourisme (biuro informacji turystycznej). Znajdziecie je prawie wszędzie, nawet w naprawdę małych miastach. Dostaniecie tam darmową mapę miasta z zaznaczonymi głównymi zabytkami i atrakcjami. Możecie też zorientować się w takim biurze, gdzie znajdują się hotele, restauracje, co warto zwiedzić w okolicy, gdzie jest najbliższy sklep itp. W razie problemów również udajcie się tam, pracownicy postarają się Wam pomóc lub powiedzą Wam, do kogo należy się skierować.

Office de tourisme organizuje też zwiedzanie różnych miejsc z przewodnikiem (visites guidées), warto się zorientować, co jest w programie. Koniecznie pamiętajcie o tym, że do ukończenia 26. roku życia, obywatele Unii Europejskiej mają darmowy wstęp do większości muzeów i innych atrakcji turystycznych, a tym tak znanych jak kościół na samym szczycie Mont Saint-Michel, który jest najchętniej odwiedzanym przez turystów miejscem we Francji tuż po wieży Eiffla. Dzięki temu w samym Paryżu możecie wejść na przykład do Luwru, na szczyt Łuku Triumfalnego (widok jest stamtąd naprawdę świetny, zwłaszcza wieczorem, a kolejek prawie nie ma, w przeciwieństwie do wieży Eiffla) czy na wieże Katedry Notre-Dame w Paryżu (oczywiście lista jest o wiele dłuższa). Korzystając z okazji, serdecznie polecam zwiedzenie Sainte-Chapelle w Paryżu (bardzo blisko Notre Dame) przepięknej dawnej królewskiej kaplicy, której całe ściany pokryte są witrażami – jest na nich przedstawiona cała Biblia!

Fr(B)

Zakwaterowanie

Możecie mieć problem ze znalezieniem popularnych w Polsce i w innych krajach Europy hosteli: typowego odpowiednika właściwie tu nie ma. Zostają najtańsze hotele (typu Formule 1, usytowane na obrzeżach miast lub auberge de jeunesse bądź też gîte d’étape, czyli schroniska młodzieżowe, które są naprawdę niedrogie, ale raczej nie ma co liczyć na pokój dwuosobowy. Śpi się wtedy w sporych rozmiarów wspólnych pokojach i warunki są skromne. Pozwala to jednak na sporą oszczędność w porównaniu do klasycznych hoteli, które są we Francji stosunkowo drogie (moim zdaniem, bo wszystko jest względne).  Inna możliwość to chambre d’hôtes, czyli skorzystanie z wynajmu pokoju u mieszkańców danego miasta. Zostają campingi, tu chyba nie ma większych różnic, może oprócz tego, ze wiele z nich ma we Francji  basen. Jeśli przyjeżdżacie na miejsce i nie macie jeszcze zarezerwowanego noclegu, odsyłam ponownie do Office de tourisme – biuro jest na bieżąco w kontakcie z hotelarzami i pracownicy będą mogli Was od razu poinformować, gdzie są wolne miejsca, który hotel jest najbliżej itp. Poniżej jeden z przeuroczych gîtes municipaux  w Douarnenez w Bretanii, o których przeznaczeniu dowiedziałam się właśnie pracując w biurze informacji turystycznej: wcześniej nie przypuszczałam, że w tych pięknych domkach można przenocować za śmieszne pieniądze.

D18(B)

Kontakt z Francuzami

Chyba każdy z nas zna mit, że Francuzi nie mówią po angielsku czy też nie chcą mówić w tym języku. Spieszę wyjaśnić, że w większości przypadków nie wynika to bynajmniej z ich „dumy”, jak się powszechnie uważa, tylko ze… wstydu. Zdają sobie oni bowiem sprawę ze swoich braków w tym zakresie i nienajlepszego akcentu, a skupiona na gramatyce edukacja nie ułatwia im przełamania lodów. Wydaje mi się jednak, że z roku na rok jest w tej kwestii nieco lepiej i teraz w wielu turystycznych miejscach dogadacie się po angielsku.

Jeśli chodzi o różnice kulturowe, to wspomnę w skrócie o kilku sprawach, tak, by Wasz pobyt przebiegał jak najlepiej. Francuzi są bardzo uczuleni na punkcie kultury i grzeczności, bezpiecznie jest się kierować zasadą „lepiej za dużo niż za mało” i zwrotów grzecznościowych używać na każdym kroku. Wyobraźcie sobie, ze jak potrącicie kogoś na ulicy czy w sklepie, to nie tylko z Waszych ust padnie słowo „pardon”, Francuz powie to samo, jakby miał za co przepraszać! Kiedyś znajomy od lat mieszkający we Francji opowiedział mi, jak podczas pobytu w Polsce z rozpędu powiedział: „Poproszę hamburgera, poproszę!”

 Drugą ważną różnicą jest to, że Francuzi nie spieszą się wszędzie tak, jak my, dlatego będzie Wam się zapewne wydawało, że osoby obsługujące nas w rozmaitych okienkach czy punktach obsługi klienta pracują wolno. Plusem jest jednak to, że w większości przypadków jesteśmy obsłużeni starannie i dokładne wytłumaczenie wszystkiego nie stanowi problemu. Problemem jest za to stawienie się w takim okienku o godzinie jego zamykania: byłam kilka razy świadkiem zamykania drzwi czy spuszczania rolety dosłownie „przed nosem” klienta, co wydało mi się niestosowne.

 Wielu Francuzów przestrzega jednak swoich godzin pracy z dokładnością co do minuty i bez większych sentymentów. Musicie też liczyć się z tym, że inni niekoniecznie będą chcieli pójść Wam na rękę lub się dogadać, w przeciwieństwie do Polaków (zwłaszcza jeśli koliduje to z ich grafikiem, patrz wyżej!). Pierwszy z brzegu przykład: kupowałam kiedyś mięso w supermarkecie. Było to wieczorem, tuż przed zamknięciem sklepu. Pan sprzedawca powiedział mi, że już zapakował ten kawałek mięsa i nie będzie go specjalnie dla mnie odpakowywał… Ciekawostką jest to, że sklepy mogą być otwarte w nietypowych dla nas godzinach, np. od 8:45 czy 9:15

Rozrywka

Latem w wielu miejscach przygotowywany jest niezwykle bogaty program kulturalny: wystawy, koncerty, warsztaty, zajęcia dla dzieci… Do tego pchle targi, kolacje na świeżym powietrzu, spacery z przewodnikiem, zwiedzanie nietypowych miejsc (jak np. fabryki ciastek). Naprawdę jest tego całe mnóstwo (w dodatku część jest bezpłatna) a jak się o tym dowiedzieć? Oczywiście najlepiej zasięgnąć informacji w lokalnym Office de tourisme!

Na koniec ciekawostka i jednocześnie bardzo praktyczna wskazówka: puby zamykane są we Francji o 1 w nocy. Jeśli nie zdążyliście do te pory skończyć piwa (a rozlegał się przecież wcześniej ostrzegawczy dzwonek wzywający na „ostatnią kolejka”), jest ono przelewane do jednorazowych kubków a Wy jesteście dosłownie wypraszani za drzwi. Wyobrażacie sobie taki system w Polsce? Nic nie dzieje się jednak bez przyczyny: chodzi o rodzaj licencji. Puby to miejsca zamykane o 1 w nocy, a w późniejszych godzinach otwarte są tylko dyskoteki (discothèque, potocznie boîte de nuit).

Mam nadzieję, że te wszystkie informacje Wam się przydadzą. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam udanych wakacji we Francji, a szczególnie zachęcam do odwiedzenia, rzecz jasna, Bretanii!


S17(B)

 

 


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy: 0

Wszystkie wyświetlenia strony: 238

Unikalne wyświetlenia strony: 215


Poprzedni artykułOgraniczenia prędkości i kary za ich nieprzestrzeganie.
Następny artykułDZIECI W EGIPCIE
Poznanianka, dzieląca życie z Francuzem i mieszkająca w Bretanii, o której pisze na dwujęzycznym blogu http://bretonissime.blogspot.fr/ Znajdziecie na nim również mnóstwo ciekawostek kulturowych i praktycznych informacji, które uchronią Was przed niejedną gafą nad Sekwaną i pomogą zrozumieć "Żabojadów". Jako magister filologii romańskiej, zapraszam również do kontaktu w sprawie lekcji francuskiego przez Skype oraz tłumaczeń.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj