O! Holender…

0

… jaka ta Holandia ładna! Miłośnicy tulipanów dobrze wiedzą, że Holandię najlepiej odwiedzić w połowie kwietnia. To wtedy ten symbol numer jeden Królestwa Niderlandów prezentuje się najpiękniej. Kolejne symbole takie, jak wiatraki, rowery, amsterdamskie kanały, czy (może mniej symboliczne) plaże nad Morzem Północnym podczas naszej kwietniowej wizyty prezentowały się również bez zarzutu. Ale i pogoda spisała się wtedy na medal.

Ogród Keukenhof
Stationsweg 166A 
2161 AM Lisse 

Jedna z największych atrakcji w okresie wiosennym. Położony między Hagą i Amsterdamem w miejscowości Lisse ogród Keukenhof to obszar 32 ha, 7 milionów sadzonych ręcznie, kwitnących cebulek i 800 odmian tulipanów (Plan ogrodu). Ale znajdziemy tu także narcyze, krokusy i hiacynty. W roku 2020 ogród będzie otwarty codziennie od 21 marca do 10 maja.  Naprawdę warto tutaj zawitać!

Img 4861

2019 04 19 18 28 59

2019 04 19 18 08 05

2019 04 19 16 46 28

2019 04 19 16 45 51

2019 04 19 16 41 21

Zaanse Schans
Schansend 7 
1509 AW Zaandam 

Kolejny symbol Holandii – wiatraki – możemy podziwiać w oddalonym od Amsterdamu o ok. 20 minut skansenie w Zaandam. Rozwój tego regionu był ściśle związany z wiatrakami, które zaczęto budować w okolicach roku 1600. To siła wiatru napędzała tutejsze fabryki oraz zakłady. Początkowo wiatraki służyły do osuszania terenu, później produkowano w nich m. in. papier, deski, pigmenty do farb, olej, włókna. Przerabiały nie tylko pszenicę, czy jęczmień, ale również gorczycę, tytoń, konopie. Kiedy po roku 1850 wkroczyły do Holandii maszyny parowe i przejęły pracę wiatraków wiele z nich zostało zlikwidowanych.

Zaanse Schans to wyjątkowa część Holandii, pełna drewnianych domów, młynów i warsztatów. Pomysłodawcą skansenu był architekt Jaap Schipper, którego zamysłem było zwiezienie budynków z całego regionu w jedno miejsce. Wejście na teren skansenu jest bezpłatne, natomiast zwiedzanie położonych na jego terenie muzeów (bardzo ciekawe „Zaans Museum” z fabryką czekolady prawie jak u Willy’ego Wonka) i wiatraków wymaga opłaty (warto przemyśleć zakup „Zaanse Schans Card” – ale uwaga: nie pokrywa wejścia do wiatraków; wcześniej warto również zaplanować swoją wizytę sprawdzając, czy interesujące nas atrakcje są wtedy otwarte – Godziny otwarcia).

2019 04 20 13 28 19

2019 04 20 13 46 35

2019 04 20 14 42 12

2019 04 20 16 06 33

2019 04 20 16 07 18

Img 4926

Img 4931

Img 4939

My odwiedziliśmy wiatrak „De Kat”, w którym produkowany był pigment wykorzystywany do wytwarzania farb. „Kot” oferuje możliwość wejścia na taras, a osobom posługującym się językiem polskim kupę śmiechu… ;) … „Jagnięcym futerkiem wałek pokryty”…

Plaże: Noordwijk aan Zee i Zaandvoort
Będąc w Holandii warto odwiedzić którąś z tamtejszych plaż. Szczególnie osoby stęsknione za naszym Bałtykiem powinny to zrobić. Bo mimo, że jest to Morze Północne, a nie Bałtyckie, to klimat jest dość podobny (nie tylko z uwagi na obecne również tutaj parawany). Linia brzegowa wynosi ok. 750 km (biorąc pod uwagę holenderskie wyspy – ponad 1000 km), więc jest z czego wybierać. My pojawiliśmy się na dwóch plażach w okolicach Amsterdamu.

Img 4881

Img 4890

Amsterdam
Od razu kilka uwag:

– tego wielkiego, biało-czerwonego napisu „I amsterdam” pod Rijksmuseum już  nie ma! Jest podobno na lotnisku Schiphol. Niedaleko muzeum jest ławeczka z takim napisem;
– w „Red Light District” nie można robić zdjęć, ani filmów;
– ze słynnego wodnego targu „Bloemenmarkt” wyniosła się ostatnia kwiaciarnia (za dużo turystów). Teraz sprzedaje się tam pamiątki, a z kwiatków – drewniane tulipany…
– nie pchajcie się do Amsterdamu samochodem. Na blogu „Pozdrowienia z podróży” znajdziecie świetnie opisany proces parkowania „P+R”.

Img 5055

Img 5056

W Amsterdamie warto:

– odwiedzić przynajmniej jedno z ok. 50-ciu muzeów; polecam „Narodowe Muzeum Morskie” – „Het Scheepvaartmuseum” (możliwość wejścia na replikę statku „Amsterdam”);
– przejść się uliczkami podziwiając wąskie (przeprowadzki możliwe najczęściej jedynie przez okna; tuż pod dachem wbudowana jest wciągarka) i krzywe (niestabilny grunt) budynki;
– przepłynąć się kanałami (fajna opcja „hop-on hop off”; cała gama rejsów do wyboru) podziwiając domy na wodzie i miasto od strony wody.

Img 5010

Img 5062

Img 4989

Img 5024

Img 5043

Huizen
Dla tych, którzy chcą mieć blisko do tych wszystkich miejsc, a jednocześnie nie chcą mieszkać w większym mieście i preferują bardziej spokojne miejscowości polecam położone ok. 40 km od Amsterdamu miasteczko Huizen. Wcześniej była to nadmorska, rybacka miejscowość. Później zbudowano zaporę „Afsluitdijk” (nie mam pojęcia jak się to wymawia, ale wiem, że zapora rozciąga się od miasta Den Oever do miejscowości… Zurich) i zatoka Zuiderzee stała się wielkim jeziorem. Bardzo malownicza miejscówka.

Img 4895

Img 4913

Nie taka ta Holandia 'płaska', nieprawdaż?

Więcej zdjęć: http://sagittasworld.blogspot.com/2019/08/o-holender.html


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy: 20

Wszystkie wyświetlenia strony: 25

Unikalne wyświetlenia strony: 24


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj