WELCOME IN ANNECY

0

I nadeszła ta wiekopomna chwila, gdy musiałam spakować cały swój dobytek (a przynajmniej te najpotrzebniejsze rzeczy) w trzy walizki i nie oglądając się za siebie wsiać do samolotu.

 

Dwie i pół godziny drogi samochodem, dwie godziny lotu samolotem, półtorej godziny w autobusie i jestem na miejscu. Annecy – piękne miasto, o czym wspominałam już w zeszłym roku, a przez najbliższy rok – mój nowy dom :)

Nowy folder


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy:

Wszystkie wyświetlenia strony:

Unikalne wyświetlenia strony:


Poprzedni artykułZwykłe życie w Chile | obserwacje #1
Następny artykułEMIGRANCI Z WYBORU
Były korpoludek, żona, od lipca mama. Od połowy lutego mieszkająca w Annecy, we wschodniej Francji, próbująca przyzwyczaić się do nowych realiów życia i oswoić z francuską mentalnością. Zapraszam również na: http://martoohna.blogspot.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj