Jak znalesc mieszkanie w Niemczech?

0

 

Mieszkanie w Niemczech jest w ostatnim czasie dobrem, na ktore nie kazdego stac. Przez ostatie kilka lat malo bylo stosunkowo nakladow na nowe mieszkania. Spowodowalo to ogromne rozwarstwienie w spoleczesnie na tych ktrych stac na mieszkanie i na tych ktorzy szukaja swojego lokum. Ogromnie sa zwlaszcza poszukiwane mieszkania 4- pokojowe i wieksze. Brak mieszkan spowodowal wzrost za m2. Do tego doszla cena za grunty a wlasciwie ich brak oraz wzrost kosztow utrzymania.

Bardzo w chwili obecnej jest to odczuwalne w wiekszych miatach, gdzie na termin by obejrzec mieszkanie / Besuchtigungstermin/ ustawiaja sie kolejki chetnych. Inni proponuja nawet nagrode za mieszkanie dla swojej rodziny. Osoboscie sie z tym nie spotkalem, ale programow poswieconych problemowi mieszkalnictwa widzialem juz kila w niemieckiej telewizji.

Do tego wszystkiego dolozyly sie tez ceny za Grundstück- za ziemie- z jednej strony brak nowej ziemi pod mieszkalnictwo dla zwyklych ludzi, z drugiej strony brokerzy, maklerzy jak i miasta same spekuluja co do ceny za metr kwadratowy, by nie do puscic do spadku cen za ziemie. Bardzo dobrze widac to zwalszcza w Monachium, czy Hamburgu.

Ale jak znalesc swoje wymarzone cztery sciany? Sposobow jest kilka.

Pierwsze pytanie jet czy chcemy znalesc mieszkanie na kupno, czy na wynajem?

Jesli kupno mozna kupic mieszkanie w bloku; po kupnie placi sie jedynie koszta Nebenkosten- koszta za wynajem typu wywoz smieci, czy do miasta- ale rowniez podatek od posiadania mieszkania wlasnosciowego.

Jesli wynajem to mozna wynajac mieszkanie albo do spoldzielni albo od osoby prywatnej. Czasami spoldzielnie / Wohngenossenschaft/ wymaga wkladu czlonkowskiego.

Norma jest nie zaleznie od kogo sie mieszanie otrzyma pod wynajem, ze trzeba wplacic kaucje- 2 do 3 czynszow.

Mieszkanie mozna znalesc na stronach spoldzielni, w interenecie lub poprzez gazety.

Kaucja jaka sie wplaca powinna byc wplacona na oddzielne konto bankowe, ktore jest normalnie oprocentowane. W chwili obecnej procenty w bankach i tak sa nieskie wiec nie mozna sie spodziewac jakiego duzego przyrostu na tym koncie. Ale w momencie wypowiedzenia umowy mieszkania i zdania kluczy wlasciciel powinnien przedstawic ile pieniedzy zostalo zdeponowane w ramach kaucji i ile wynosi teraz suma na koncie, Kaucja ta jest by w przypadku zdemolowania mieszkania wlasciciel mogl sie zabezpieczyc z kosztami jakie by na niego mogly przypasc.

Wazna role w niemieckich umowach jest kwestia posiadania zwierzat- czasami juz w umowie, ba a nawet w ogloszeniu pisze ze wynajme mieszkanie bez dzieci czy bez zwierzat- i taka podobna klauzula znajduj sie tez przy podspisaniu umowy. Nie kazdy jest mily zwierzetom. W dodatku przyszly wynajmujacy moze zazyczyc sobie oprocz kaucji poswiadczenia miejsca gdzie w chwili obecnej jeszcze mieszkamy, ze nie zalegamy z oplatami czy tez wyciag bankowy, ze nasze oplaty sa placone na bierzaco lub tez wyciag z listy dluznikow, ktory to mowi, ze nie mamy dlugow do bankow czy innych instytucji finansowych.

Dodatkowo w duzych miastach dochodzi jeszcze nie pisana cena za mieszkanie przy danej ulicy czy w danej dzielnicy. Jako przyklad moge podac Berlin gdzie w dzielnicy Zehlendorf, gdzie mieszka duzo dobrze sytuowanych mieszancow Berlina cena za m2 jest wyzsza niz np, w Neukölln czy Marzahn- roznica bedzie czasami jednym czy nawet dwoch pokoi nie mowiac juz o metrazu.

Od 1 stycznia 2015 są nowe przepisy, ktore maja wstrzymac galopujacy wzrost cen za mieszkania, zwlaszcza w duzych aglomeracjach oraz wspierac budowe nowych domow/ mieszkan. Jest to wazna ustawa, bo w wielu miastach dane domy wykupywały różne firmy, remontowaly budynek a nastepnie w duzy sposob podnoszono ceny za metraz, rozkladajac na wspollokatorow koszta remontu. Wielu ludzi, zwlaszcza starszych nie bylo wszanie placic za coraz drozsze mieszkania.

Panstwo dodatkowo rowniez nie wspoluczestniczylo w powstawaniu nowych mieszkan. Jesli juz byl budowny nowych dom to czesciej byly to mieszkania na sprzedaz, niz pod wynajem. Bardzo to rowniez odczuly osoby, ktore byly zmuszone zameldowac sie urzedach dla bezrobotych tzw. Hartz IV- druga czesc bezrobocia- bardziej przypomina to urzad socjalny, ktory wrecz wymaga socjalnego podejscia do zycia niz pomaga w znalezieniu pracy. Jesli metraz danego mieszkania na osobe byl za duzy trzeba bylo znalesc odpowiednie lokum, za ktore urzad mogl zaplacic, czy wlasciwie doplacic. Taka ,,doktryna,, spowodowala rowniez zepchniecie wielu ludzi z nizszej warstwy spolecznej do mieszkania na obrzezach miast, w gorszych stadartach domach/ mieszkaniach.

Wiele miast np. Berlin oferuje mieszkania z doplatami da okreslonej liczby osob- np. rodziny z dwojka dzieci-ale by otrzymac takie mieszkanie z dotacja od miasta trzeba posiadac odpowiednie zaswiadczenie, ktore kwalifikuje dana rodzine do ubiegania sie o takie mieszkanie. Trzeba przedlozyc swoje dochody oraz liczbe osob- dokument taki wydaje miasto- dokladnie jak ta forma doplaty wyglada nie orientuje sie bo nigdy sie o nia nie ubiegalem, tymbardziej ze w winnych miastach nie ma czegos takiegiego.

Inna forma jest wynajecie domku- tu jednak koszta za wynej sa okolo 1/3 ceny wyzsze niz za mieszkanie.

Jeszcze inna forma mieszkania jest Wohngemeinschaft- taka wspolnota mieszkaniowa- poppularna glownie w wiekszych miastach i mysle ze ze wzgledu na koszta glownie wsrod studentow.

Ponizej podaje kilka stron, z ktorych mozna skorzystac szukajac wlasnego lukum:

immonet.de

is24.de

na ebay kleinanzeige

strony Wohngemeinschaft  /spoldzielni/ w danym miescie

polecam gazety lokalne oraz poczte pantoflowa!

 


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy: 0

Wszystkie wyświetlenia strony: 5

Unikalne wyświetlenia strony: 4


Poprzedni artykułWszystkiego najlepszego :)
Następny artykułHistoria Vasilopity
Witam wszystkich, mam na imię Krzysztof czy jak kto chce Christoph i od ponad dziesięciu lat mieszkam w Niemczech. Nie znalazłem sie tu przez przypadek. To był mój wybór świadomy- powiedzmy uwieńczenie moich marzeń. Od pierwszej wizyty w ówczesnym jeszcze Berlinie Zachodnim, poprzez gdy rok później ,,postawiłem,, pierwszy raz swoją nogę w dawnym RFN, chciałem tu zamieszkać. Nie umiem określić w kilku zdaniach czemu...ten kraj mnie przyciągał, jego kultura ludzie, sposob bycia, myslenia. Z czasem choć mieszkałem jeszcze w Polsce nie było dnia, by nie być w kręgu zainteresowania niemieckimi filmami, artystami, kulturą, muzyką, historią... Kraj ten mnie ,,porwał, czy raczej wyrwał`` z Polski i stał się moim drugim domem. Pierwszym domem zawsze będzie Polska; Niemcy stały sie domem z wyboru. Zawsze ilekroć jadę do Polski nie moge sie już doczekać, kiedy wsiąde do samolotu, pociągu czy samochodu i będe w drodze do rodziny, do stron z których pochodzę. I będac zarazem kilka dni w Polsce zaczynam już tęsknić za swoim drugim domem i też odliczam moment, w którym, to ruszę i będę kierować się w stronę granicy. Mogę śmiało powiedzieć, że w sumie obojętnie w która stronę jadę, przekraczając Odrę, jadę zawsze z domu do domu. Niemcy, moją drugą ojczyznę pomimo mieszkania już tu od ponad 10 lat poznaję każdego dnia, ucząc się życia tutaj. Kraj ten jak i jego mieszkancy cały czas mnie zaskakują-bawiąc a czasami szokujac swoim byciem. W moim blogu postaram się przybliżyć ten kraj, jak odbieram go swoimi oczami: jego walory a także i ciemne strony.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj