W FABRYCE SARI

0

Miasta i wsie w Indiach przesiąknięte są kolorami. Ulice pulsują wszystkimi barwami. Ogniste czerwienie mieszają się z błękitami i palącymi w oczy żółcieniami. Gdzieniegdzie zielenie, nasycone poranną rosą, kontrastują z fioletami i pulsującą fuksją.
Kobiety w sari wyglądają niczym wielobarwne motyle, które przysiadły na skrawku trawy. Przechadzając się po ulicach indyjskich  miast mogłam patrzeć na nie bez końca.

Jaka była moja radość kiedy po niezwykle emocjonujących przeżyciach w hinduskich świątyniach wyruszyliśmy do Maheshwar oddalonego o ok. 150 km, aby zwiedzić fabrykę, gdzie na ręcznych krosnach wyrabiane jest sari.

Ciekawi jesteście jak wygląda sama fabryka i jak zakłada się sari? Przeczytajcie koniecznie!


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy: 0

Wszystkie wyświetlenia strony: 3

Unikalne wyświetlenia strony: 3


Poprzedni artykułMagia adwentu w Niemczech
Następny artykułZ jakiej okazji Niemcy dają sobie w prezencie buble?
Jestem niespokojnym duchem bez stałego miejsca, gdzie mogłabym zarzucić kotwicę. Gnam do przodu, a przed oczami migają mi mijane krajobrazy i ludzie. Nie poszukują regionu, w którym mogłabym pozostać na stałe. Miłuję się w zmianach. Żyję, aby obserwować, poznawać oraz smakować świat wszystkimi zmysłami. W moim otoczeniu nic nie stoi w miejscu. Wszystko się rusza, pulsuje oraz przechodzi ciągłe przemiany. Nie liczę godzin, nie zastanawiam się co będzie za kilka lat. Najistotniejsze są obecne chwile i dni. Odwiązałam liny, opuściłam swoją rodzinną przystań i żegluję. Przede mną wszystkie cudowności oraz niesamowitości tego świata!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj