Nad morze czy w góry? Do Florianópolis!

0

11046233_1036368056427836_5897513027105073444_n

Ile to razy zastanawiamy się gdzie pojechać na wakacje? Czy wybrać się w góry, czy jednak nad morze? Jest to bez wątpienia odwieczny dylemat wakacji w Polsce. Ja zawsze należałam do tej pierwszej grupy, jednak nie oznacza to wcale, że nie lubię wczasów nad morzem. Bo chyba każdy z nas lubi raz na jakiś czas zwyczajnie poleżeć na plaży i nie robić najzwyczajniej w świecie nic. Morskie wakacje to nie tylko plażowanie. Ja od zawsze uwielbiałam długie spacery wzdłuż wybrzeża, wschody i zachody słońca, jak i wodne szaleństwo na motorówce. Nad morzem jest pięknie, ale góry też mają wiele do zaoferowania. Na samą myśl o naszych pięknych Tatrach dostaję gęsiej skórki. Jakby tego było mało, w Polsce mamy jeszcze Mazury. I jak tu nie zgłupieć?

13775896_1169262213138419_6837659021255915071_n

Mam dla Wasrozwiązanie! Wybierzcie się do Florianópolis, czyli na wyspę na południu Brazylii, poprzecinaną pasmami górskimi, w samym centrum której znajduje się ogromne (słodkowodne!) jezioro… Brzmi ciekawie, prawda? Co jeszcze ma do zaoferowania ten brazylijski raj na ziemi? Przekonajcie się TUTAJ czytając cały artkuł.


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy:

Wszystkie wyświetlenia strony:

Unikalne wyświetlenia strony:


Poprzedni artykułŻycie na emigracji cz.1 – Galashiels, Szkocja
Następny artykułŚniadanie po indonezyjsku
Już jako dziecko nie potrafiłam usiedzieć na miejscu. Babcia nazywała mnie powsinogą i tak mi zostało do dzisiaj. Bo na miejscu faktycznie usiedzieć nie mogę. Będąc maluchem, namiętnie kolekcjonowałam „Wally zwiedza świat” i marzyłam o wielkich, dalekich podróżach. O malowniczej Portugalii, egzotycznej Ameryce Południowej, orientalnych Indiach czy australijskich kangurach. Już wtedy obiecałam sobie, że kiedyś to wszystko zobaczę! I tak z biegiem czasu wprowadzałam plan w życie. Podrożowałam w każdej wolnej chwili. Na początku tylko po Europie. Ale w końcu i Europa przestała mi wystarczać. Po studiach chciałam koniecznie do Ameryki Południowej, ale tak na dłużej, nie na wakacje. Myślałam o Argentynie. Zaczęłam się nawet uczyć hiszpańskiego, ale… zakochałam się, zamieniłam hiszpański na portugalski i tak oto wylądowałam w Brazylii. First-hand experience to świat widziany moimi oczami. To moje podróże i przede wszystkim Brazylia. Tak bardziej od zaplecza, niekoniecznie z pozycji turysty : ) Klaudi

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj