Bułgaria – o kiwaniu głową i słówkach, które zwodzą…

2
Blogerzy T
Blogerzy T

Pisałam już przy różnych okazjach o tym, że w Bułgarii na tak i na nie, kiwa się głową w odwrotną stronę niż w Polsce. Dziś dodam, że ta wiedza nie zawsze uchroni nas przed nieporozumieniem, bo Bułgarzy wiedzą o swojej „inności” w tym względzie i czasem rozmawiając z cudzoziemcem kiwają głową w nie właściwym dla siebie kierunku. Także komunikacja niewerbalna – nie gwarantuje wzajemnego zrozumienia.

O słówkach, które zwodzą piszę w dodatku do każdej książki, bo jest ich wiele i chociaż brzmią dla nas znajomo, znaczą coś zupełnie innego. W języku bułgarskim na prawo=prosto, dynia=arbuz, zapałka=zapalniczka, jagoda=truskawka, zapłata=pensja, a pensja=emerytura. Dupka to po prostu dziura lub jaskinia.

Bułka=panna młoda, więc na nic zdadzą się nasze prośby o bułkę w sklepie, bo kupić się jej nie da.

Opowiadała mi kiedyś znajoma, która wybrała się z rodziną do Bułgarii, o przygodzie, którą przeżyli jadąc na wymarzony urlop. Zatrzymali się przed jakimś skrzyżowaniem, żeby zapytać o drogę. Ponieważ nie znali języka, wymienili pytającym tonem nazwę miejscowości. Zagadnięty pan bez chwili wahania odpowiedział: –NA PRAWO! Kierowca, żeby się upewnić na 100%, wyciągnął rękę w prawą stronę i zapytał: -Tam? Pan kiwnął głową – ich zdaniem na TAK, a więc podziękowali – ruszyli – skręcili… O tym, że nie jadą tam gdzie powinni zorientowali się dopiero po pewnym czasie. Nie mogli zrozumieć dlaczego informator wprowadził ich w błąd?…

Pytany o drogę człowiek pewnie mocno zdziwiony opowiadał pierwszej  napotkanej osobie. – Stoję sobie, a tu się nagle zatrzymują jacyś turyści. Chcą jechać do miejscowości X, to ja im mówię: – PROSTO!, kierowca ręką pokazuje na prawo, no to pomyślałem, że nie zrozumieli i kiwam głową, że NIE, a oni coś bąknęli, skręcili na prawo, gaz i do przodu… Dziiiwni ci turyści…

http://po50ce.blogspot.com/

 

 


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy: 0

Wszystkie wyświetlenia strony: 282

Unikalne wyświetlenia strony: 235


2 KOMENTARZE

  1. Bułka brzmi bardzo śmiesznie (dla nas). Jest cała masa takich bułgarskich słówek, które zwodzą. I oczywiście bawi to również Bułgarów.
    Przyjechali kiedyś do nas znajomi z Polski, wybraliśmy się na wycieczkę i w małym prowincjonalnym miasteczku gdzie bardzo rzadko bywają turyści, obsługująca nas kelnerka, przyglądała się im uważnie dłuższą chwilę i nagle zauważyliśmy, że próbuje za wszelką cenę powstrzymać śmiech. Jak już się zorientowała, że my to widzimy, „wytłumaczyła się”: -Jak oni śmiesznie tymi głowami kiwają. :))))))

  2. Ach te nieporozumienia językowe :D Dynia to w Rosji tykwa, a melon to dynia… Zapłata i pensja na tych samych zasadach co w Bułgarii, a jagoda to jakikolwiek owoc w formie jagody: malina, wiśnia, czereśnia, truskawka, porzeczka, borówka etc… Uśmiałam się z bułki. Zostań moją bułeczką! Jesteś najpiękniejszą na świecie bułką… Hahaha

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj