Kulinarny recykling, czyli jak nie marnować jedzenia po świętach?!

0
Makowiec
Makowiec

Dużo jest różnych rad, by nie wyrzucać jedzenia po świętach. Chyba najczęściej słychać, by się nim podzielić. Apele poskutkowały, niedawno w jadłodzielni w Warszawie – jej założyciel – chwalił się, że jedzenia jest zbyt dużo.

Tymczasem na pewnym portalu społecznościowym, którego nazwa zaczyna się na F, zobaczyłem wyborny pomysł na jedzeniowy recykling, który zainspirował mnie do tego krótkiego wpisu. To z tego powodu, że jestem wielkim fanem makowca i nigdy nie dopuściłbym do tego, by go wyrzucić po świętach.

A zatem kroimy nasz lekko podsuszony makowiec, moczymy go w mleku i (lub) jajku i wychodzą nam warmińskie grzanki makowe. Oczywiście tak namoczone, kładziemy na rozgrzanej patelni, gdzie wcześniej stopiła się niewielka ilość masła.

Swoją drogą, duża część osób posiadających „przychówek” na utrzymaniu, zna zapewne podobny sposób na przesuszone kajzerki, bułki lub chleb. U nas funkcjonuje to pod nazwą – rycerski chlebek! Był twardy jak rycerska zbroja ale pod wpływem jajka pomieszanego z mlekiem stał się na patelni puszysty i zastąpił jajecznice, której niektóre dzieci w przedszkolu nie lubią…

No i na koniec oczywista, oczywistość, związana z jedzeniowym recyklingiem. Pomidorówka, zawsze musi być po rosole -:)

A jakie wy macie sposoby na recykling jedzenia?!

Marek Bart

 


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy: 13

Wszystkie wyświetlenia strony: 29

Unikalne wyświetlenia strony: 14


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj